2000 rok - znów po 590-ciu latach...
Prawie 300 rycerzy z 18
bractw polskich i zagranicznych walczyło jak w 1410 roku o malborską warownię.
Armia Władysława Jagiełły po zwycięstwie w bitwie pod Grunwaldem stanęła pod
murami Malborka. Wieczorem zdziesiątkowane wojska krzyżackie pod wodzą Henryka
von Plauena, komtura ze Świecia, stawiły opór atakującym. Pomimo druzgocącej
klęski na polach Grunwaldu, nie rezygnują z próby uratowania Zakonu przed
całkowitą klęską.
O zmierzchu na murach zamku
zapłonęły pochodnie i ogniska. Krzyżackie straże bacznie zaczną przyglądać się
poczynaniom oblegających twierdzę wojsk polsko-litewskich.. Atakujący
rozpoczynają przygotowania do szturmu na zamek. Z obozu rozłożonego w pobliżu
zamku wytoczone zostały bombardy.
Krzyżacy zaniepokojeni
manewrami wychodzą przed bramę. Atakuje ich polska konnica. Kilkunastu
ciężkozbrojnych jeźdźców na olbrzymich rumakach bojowych ściera się w boju z
zaciężnymi rycerzami Zakonu. Konnica w pełnym galopie zderzyła się z krzyżakami,
tworzącymi najeżony spisami węgorzowymi czworobok. Na nic zdała się zacięta
walka. Polacy wykorzystując impet szarży pokonali piechurów. Polska artyleria
rozpoczęła ostrzał zamku. Kamienne pociski uderzały w mury.
Krzyżacy odpowiadali ogniem
z folgierzy i hakownic. Przez kilkanaście minut nad Malborkiem słychać było huk
wystrzałów, od których zamek zadrżał w posadach. Ostrzał artyleryjski nie
odniósł zamierzonego skutku. W murach twierdzy nie pojawiły się wyrwy. Do ataku
na bramę zamku przystąpili polscy topornicy. Ich atak był pozorowany. Z flanki
uderzyli ciężkozbrojni z drabinami. Wspinali się na mury o wysokości 7 metrów.
Na blankach stoczyli zacięte pojedynki z obrońcami. Jednak nie nadchodzą posiłki
i giną oni pod ciosami przeważającej liczby rycerzy zakonnych. Nie powiódł się
również atak na bramę. Polacy nie zrezygnują jednak ze zdobycia twierdzy.
Zdesperowani poddani króla Jagiełły jeszcze raz próbują pokonać opór krzyżaków.
Tym razem atakują bramę przy użyciu tarana. Ważąca kilkaset kilogramów machina z
rozpędem uderzyła w bramę. Obrońcy obrzucali ją kamieniami i próbowali podpalić.
Z zamku wychodzi oddział zakonników, którzy mają zniszczyć taran. Krótka
gwałtowna walka kończy się sukcesem krzyżaków i wybiciem załogi machiny.
Krzyżacy uderzyli na pozycje artylerii. Z obozu polskiego nadchodzi i pozycje
oraz działa zostają obronione. Jednak zniechęceni silną i długotrwałą obraną
załogi krzyżackiej - rezygnują z dalszego oblężenia Malborka i odstępują od
zamku. Książe Witold wraca na Litwę król Jagiełło do Krakowa.
W inscenizacji wzięli
udział wojownicy z Konnego Bractwa Rycerskiego z Linowa koło Świecia nad Osą
oraz rycerze konni z bractwa z Golubia - Dobrzynia. Pieszych wojowników
wystawiły: Bractwo Rycerskie Zamku Brodnickiego, Bractwo Rycerskie Zamku
Gniewskiego, Toruńskie Bractwo Rycerskie, Bractwo Rycerzy Gwiazdy Zarannej,
Włocławskie Bractwo Kuszy i Miecza, Liga Baronów z Warszawy, Drużyna Drabów
Pieszych z Pruszkowa, Chorągiew Lubelska, Fiana, Płocka Drużyna Kusznicza,
Konfrateria Smordońskiej Akademii, Zgromadzenie Rycerzy Gdańskich, XIII Wolna
Chorągiew Rycerzy Północy z Olsztyna, Kompania Czarnego Gryfa z Gdańska, Bractwo
Excalibur oraz Trąby Radziwiłła z Mińska na Białorusi. W sumie w oblężeniu
Malborka wzięło udział 255 pieszych rycerzy oraz kilkunastu konnych wojowników.
Do ostrzału zamku użyto 14 bombard.
Tekst i zdjęcia pochodzą z
archiwum Stowarzyszenia "Anno Domini 1410", które było organizatorem imprezy.
Dziękujemy za ich udostępnienie. Materiały przesłał pan Bogdan Mąder.
|