Album Grunwaldzki - www.album-grunwaldzki.iq.pl

Album Grunwaldzki


Uzbrojenie


Na początku XV w. uzbrojenie wojowników polskich ma ścisłe związki z Zachodem. W Polsce przyjęła się nie tylko taktyka, ale także broń i strój rycerski typowy dla Europy łacińskiej. Polski oręż mieścił się doskonale w świecie form stworzonych w pracowniach zachodnioeuropejskich. Nowoczesna broń pojawiała się w Polsce niemal bez opóźnienia w stosunku do innych krajów w tym, oczywiście krzyżackich Prus. Przeciętne uzbrojenie i ekwipunek rycerski wojowników polskich z czasów Jagiełłowych nie odbiegal zatem jakością ani zestawem od uzbrojenia współczesnych im Niemców, Czechów, Szwajcarów czy Nadreńczyków, a więc przedstawicieli nacji wa1czących pod Grunwaldem po stronie zakonu.

Wojska polskie stojące 15 lipca 1410 r. na Grunwaldzkim Polu składały się w ogromnej większości z jazdy, gdyż piechoty na wojnę nie zabrano. 0 wyniku bitwy zadecydował więc oręż konnicy. Nie można jednak sądzić, że średniowieczna jazda europejska, w tym polska, była jednolicie uzbrojona i wyekwipowana. Rycerze zbroili się bowiem w miarę własnych możliwości ekonomicznych. Jazda polska składała się z pocztów zwanych kopiami, których trzon stanowił kopijnik, wyspecjalizowany w uderzeniu na wprost. Jego oręż zaczepny składał się, oprócz kopii, z miecza i puginału. Kopie, o drzewcu długości do 4 m z osadzonym na nim masywnym grotem, były ciężkie i w boju opierano je o hak przymocowany do napierśnika zbroi lub składano w wycięciu tarczy. Miecze, po które rycerze sięgali podczas walki wręcz, były przystosowane tak do cięcia jak i do kłucia. Uzbrojenie ochronne kopijnika to hełm, zbroja i tarcza. Zamożniejsi zakładali na głowę przyłbicę czyli hełm z ruchomą zasłoną chroniącą twarz, bądź szłom - hełm otwarty chroniący głowę i kark. Z uwagi na kształt hełmy te ochrzczono mianem "psi pysk". Ubożsi posiadali kapaliny - hełmy w kształcie współczesnego kapelusza. Tułów i kończyny rycerza chroniła zbroja. Mogła to być pełna zbroja płytowa złożona z kirysu (osłona tułowia) oraz naręczaków i ochron nóg. Taki komplet dostępny był jednak bogatszym wojownikom. Kopijnik mógł także nakładać płaty (skórzana kamizela zbrojona metalowymi płytkami), a kończyny chronić niepełnymi osłonami z blachy. Pod zbroję płytową oraz pod płaty zakładano zbroję kolczą, która dla członków pocztu strzelców, mogła być jedyną ochroną. Tarcze jazdy były niewielkie, trójkątne lub prostokątne i posiadały wycięcia na złożenie kopii. Na zbroi rycerze nosili krótkie szaty bez rękawów - jaki, posiadające najczęściej wyhaftowany herb rodowy.. Herby te były ważnym elementem identyfikującym wojownika. Pozostali członkowie pocztu - strzelcy, posiadali kusze i miecze lub kordy. Z kuszy strzelali siedząc na koniu, a napinali je bez pomocy mechanicznych urządzeń. Na początku XV w zbroja końska - tak zwane ladry, była bardzo rzadka, a rumaki bojowe okrywano, choć nie zawsze, ozdobną kapą z tkaniny zwaną kropierzem.

Piechota, rekrutowana z chłopów, nie posiadała najprawdopodobniej, poza tarczą, innego uzbrojenia ochronnego. Oręż zaczepny tej kategorii wojowników składał się z miecza lub korda czy tasaka, włóczni i topora i, być może, łuku. Piechota miejska zamiast łuków posiadała kusze, a także duże tarcze - pawęże i, nie wykluczone, hełmy i niepełne zbroje.

W Wielkiej Wojnie wzięła także udział polska artyleria. Były to bombardy czyli działa o krótkiej, gładkiej lufie strze1ające pociskami kamiennymi.

O uzbrojeniu wojsk Wielkiego Księstwa Litewskiego wiemy, z braku odpowiednich badań, stosunkowo niewiele. W literaturze utarł się pogląd, że oręż z którym wojownicy Witoldowi przybyli pod Grunwald był gorszy niźli ten, którym walczyli Polacy i ,,panowie zakonni". Sąd ów wymaga, jak się zdaje, daleko idących korektur.

Książę Witold pociągnął na Wielką Wojnę na czele konnicy, piechoty ze sobą nie zabierając. A jazda ówczesnego Wielkiego Księstwa Litewskiego składała się, podobnie jak polska, w przewadze z posiadaczy ziemskich. Była, ponadto, wielonarodowa, gdyż obok nobilów litewskich i żmudzkich tworzyli ją bojarzy oraz zamożniejsi mieszczanie ruscy i szlachta polska (z części Podlasia należącego wówczas do Litwy). Przybyli także sojuszniczy Tatarzy.

Uzbrojenie owych oddzialów było zapewne różnorodne. Wojownicy litewscy i żmudzcy nie używali masowo długich rycerskich kopii, lecz lżejszych sulic, nie nosili także pełnych zbroi płytowych. Ale zdarzały się odstępstwa od tego zwyczaju. Wiemy ze źródeł pisanych, że z Polski wysyłano na Litwę niemało uzbrojenia, a dzięki licznym kontaktom dworu księcia Witolda czy innych książąt litewskich oraz poszczególnych rodów nobilów nie tylko z Krakowem, ale także z Malborkiem (w czasach przed Wielką Wojną), część jazdy litewskiej nosiła, zapewne, oręż zachodniego wzoru. Krzyżacy w skardze na soborze w Konstancji (1414 r.) mówili iż Litwini ,,pod względem... uzbrojenia w żadnej mierze nie uchodzą za niższych. I już w szkole chrześcijańskiej nauczyli się... sztuki wojowania przy pomocy której mogą pokonywać chrześcijan".

Jednakże większość wojowników litewskich i żmudzkich zbrojna była na wzór ruski. Oddziaływały w tej mierze liczne kontakty pomiędzy Wielkim Księstwem Litewskim a jego wschodniosłowiańskimi sąsiadami. Litwini zasiadali na tronach wielu księstw ruskich i wraz ze swym otoczeniem czestokroć przyjmowali język i obyczaje poddanych.

Na Rusi nie noszono pełych zbroi płytowych i przyłbic, ale nie dlatego, że tamtejsi rzemieślnicy nie umieliby ich sporządzić, lecz z przyczyny nieprzydatności na tamtejszym teatrze działań wojennych. Hełmy wojowników ruskich były otwarte i miały najczęściej kształt zbliżony do stożka, a zbroje zbudowane z płytek metalowych, niekiedy łączonych z kolczugą, bądź wykonywano je z samej plecionki kolczej. Walczyli włócznią, mieczem, szablą i łukiem. Od ludów bałtyjskich przejęli, przynajmniej nowogrodzianie, tarczę - pawęż, znaną także w armii polskiej i krzyżackiej.

Konnica ruska i uzbrojona na jej wzór jazda litewska nie nadawały się, zapewne, do frontalnego przełamywania szyków ciężkozbrojnego rycerstwa zachodnioeuropejskiego, ale przewyższały je zdolnością manewru, szybkością natarcia i odwrotu. A są to w boju walory bardzo istotne!

Przybyli pod Grunwald Tatarzy także nie byli wyłącznie lekkozbrojnymi. Wśród średniowiecznych armii koczowniczych, oddziały jazdy posiadającej zbroje, także końskie, nie były wcale rzadkością.

Wojska krzyżackie stojące pod Grunwaldem różniły się wprawdzie od wojsk polskich, ale różnica ta polegała na odmiennej organizacji, składzie oddziałów, proporcji rodzajów wojsk, ale nie na uzbrojeniu. W literaturze popularnej oraz w świadomości społecznej utarł się pogląd, że ,,panowie zakonni" i ich sojusznicy przewyższali uzbrojeniem wojowników polskich. Sąd ten jest jednak błędny. Nowsze badania udowodniły, że podobieństwo oręża zabieranego w pole przez kombatantów obu armii jest nader bliskie. Tworzą go niemal identyczne rodzaje uzbrojenia ochronnego i zaczepnego. Różnice dotyczą jedynie szczegółów nie mających praktycznego znaczenia. Na podstawie posiadanej broni, jeśli pominąć umieszczone na niej herby i znaki bojowe, nie uda się odróżnić wojowników polskich od krzyżackich.

Szeregów zakonnych nie można wyobrażać sobie jako stalowej ławy rumaków i jeźdźców, zdolnych ciężarem żelastwa zgnieść szeregi przeciwników. Tak zbrojni rycerze znajdowali się również w szykach polskich, zresztą i owego żelastwa nie mieli jedni i drudzy na sobie zbyt wiele. W grunwaldzkiej bitwie walczono nie tylko rycerskimi kopiami, ale także lżejszymi włóczniami - litewskimi sulicami, którymi, o dziwo, posługiwali się także liczni rycerze krzyżaccy, a nawet dostojnicy zakonni. W obu wojskach część walczących zasłaniała się od ciosu bałtyjskiego pochodzenia tarczami - pawężkami. Również i hełmy nie dawały pewności w określeniu, do której ze stron należą kombatanci. Pruskiego pochodzenia hełmy odnaleźć można było nie tylko wśród Litwinów, ale także wśród walczących pod chorągwiami zakonnymi. Różnorodny był więc oręż zabrany w pole przez wojska krzyżackie. Broń ta była zarówno zachodnia jak i wschodnia. Nowsza i starsza. Owa różnorodność oręża była wówczas typowa dla armii wszystkich państw europejskich.

By bez trudu odróżnić rycerzy wrogich armii od własnych, Władysław Jagiełło polecił swoim wojskom "...opasać się przepaskami ze słomy dla wzajemnego rozpoznania i podał rycerzom te słowa jako zawołanie bojowe: Kraków. Wilno".

Odmienna od współczesnych była natomiast organizacja armii krzyżackiej, gdyż wynikała ze specyficznego charakteru państwa ,,panów pruskich". Bezpośrednio z hierarchią zakonu związani byli bracia-rycerze, półbracia oraz bracia służebni. Bracia-rycerze, których liczba, na początku XV w. nie sięgała nawet 700, pełnili rolę dowódców i wszyscy byli kopijnikami. Służebni walczyli z reguły jako pozostali członkowie kopii, lub dowódcy oddziałów piechoty stworzonej z załóg zamkowych. Dla nich właśnie przechowywano oręż w arsenałach.

Najliczniejszą grupę kombatantów tworzyli poddani krzyżaccy - rycerze i chłopi, powoływani pod broń na zasadach podobnych jak w Polsce. Byli wśród nich Niemcy, miejscowa ludność pruska oraz Polacy mieszkający w ziemi chełmińskiej i na Pomorzu Gdańskim. Oddziały piechoty wystawiały także miasta, pomocy zbrojnej dostarczali również biskupi, dysponujący własnymi siłami zbrojnymi. Wszyscy ci wojownicy walczyli własnym orężem.

Ważną rolę odgrywali także zaciężni - ludzie służący wojskowo za pieniądze, rekrutujący się z Niemiec, Czech i innych krajów europejskich. Krzyżacy organizowali także oddziały tak zwanych zaciężnych krajowych, które szkolili wojskowo i zaopatrywali w broń.

Na początku XV w. dość istotną rolę, choć niewątpliwie mniejszą niźli w latach wcześniejszych, odgrywali tak zwani "goście" czyli rycerze przybywający do Prus w charakterze krzyżowców, walczących z poganami. Propaganda krzyżacka głosiła bowiem, że chrzest Litwy jest tylko pozorny, a Polacy pomagają niewiernym i schizmatykom.


Album Grunwaldzki

Licznik odwiedzin od
19 grudnia 1999

STAT4U
Statystyki strony



Ustaw tą stronę jako startową!

IQ PL - Sponsor serwisu
IQ PL
Sponsor serwisu

- N A G R O D A -



- W Y S Z U K A J -
w serwisie

powered by
Google
- A N K I E T A -
Jak zamierzasz uczcić w 2010r. 600-lecie Bitwy pod Grunwaldem?
Przyjechać na bitwę 2010
Popatrzeć w telewizji na retransmisję
Nie intere-
sować się bitwą w 2010


- W E B R I N G -

Polskie Strony Historyczne

- B A N E R K I -

Historia
Toplista

Polskie forum historyczne
Polskie forum
historyczne

Copyright (c) 2000-2011 Dariusz Potoczek.